29.10.2019 r.

GRZYBY DOMOWE – PRZYCZYNY ICH WYSTĘPOWANIA

 

            Grzyby domowe stanowią zagrożenie utraty zdrowia, a nawet życia użytkowników mieszkań. Najbardziej szkodliwe są zarodniki grzybów domowych, które w zależności od gatunku grzyba wywołują wiele chorób i dolegliwości.

1. WPROWADZENIE

            Ruszył sezon grzewczy. Rozpoczęliśmy ogrzewanie naszych mieszkań. To, jak będziemy korzystali z ciepła oraz z wentylacji w naszym lokalu zadecyduje o tym jaki mikroklimat w nim wytworzymy.

            W mieszkaniach, w których stworzone zostały korzystne warunki do powstawania
i rozwoju szkodliwej flory bakteryjnej i grzybowej, następuje systematyczny spadek odporności użytkowników mieszkań na schorzenia. Przy czym częstotliwość zachorowań jest proporcjonalna do wzrostu potencjału szkodliwej flory bakteryjnej i grzybowej, który powiększa się wraz z poszerzaniem powierzchni zagrzybienia i czasu jego trwania.

            Grzyby domowe oddziaływując na organizm ludzki wywołują między innymi takie schorzenia, jak nowotwory, reumatyzm, białaczka, astma, choroby dróg oddechowych, grzybice, alergie itp.

Grzyby w mieszkaniu lokalizują się na murach, drewnie, tapecie, farbie itp.

Grzyby pleśniowe składają się z:

- grzybni, która jest mocno rozgałęzionym wytworem widocznym pod mikroskopem
i odżywia się bakteriami gnilnymi,

- owocni, która wytwarza zarodniki i jest przeważnie cienkim nalotem o różnym zabarwieniu,

- zarodników, stanowiących podstawę zagrzybienia, którymi są niewidoczne gołym okiem mikroorganizmy znajdujące się w powietrzu.

            Duża koncentracja zarodników w mieszkaniach występuje zawsze tam, gdzie produkuje je już istniejący grzyb.

            Grzyby pleśniowe są organizmami prostymi, które do swego rozwoju potrzebują spełnienia tylko dwóch podstawowych warunków:

Warunek pierwszy to występowanie na powierzchni elementów substancji organicznych, głównie bakterii gnilnych, powstałych na powierzchniach w wyniku osiadłych oparów tłuszczu.

Warunek drugi to zapewnienie odpowiedniej wilgotności w miejscu występowania substancji organicznych.

            Z mieszkania nie da się wyeliminować oparów tłuszczu, gdyż powstają one w czasie każdorazowego gotowania. Można natomiast intensywnością wentylacji sterować poziom wilgotności w lokalu, utrzymując wilgotność względną powietrza na dopuszczalnym poziomie 50÷60%.

Głównym powodem występowania wzmożonej wilgotności powietrza w mieszkaniu jest nieskuteczne usuwanie świeżym powietrzem wytworzonej pary wodnej (wilgoci), z powodu niezapewnienia prawidłowego napływu tego powietrza do mieszkania i jego odpływu
z wytworzoną parą wodną kanałami wentylacyjnymi do atmosfery zewnętrznej.

2. PRZYCZYNY POWSTAWANIA I ROZWOJU GRZYBÓW DOMOWYCH

            Najważniejszym czynnikiem powodującym powstanie i rozwój grzybów domowych jest wilgoć w powietrzu pomieszczeń oraz na powierzchni materiałów. Najwięcej grzybów pleśniowych rozwija się przy wilgotności względnej powietrza większej niż 80%. Na poziom wilgotności powietrza w mieszkaniu mają wpływ następujące czynniki: bilans pary wodnej
w lokalu, wentylacja, temperatura pomieszczenia oraz inne sprzyjające warunki do powstania zagrzybienia.

2.1. Para wodna w mieszkaniu.

Jej wydzielanie można podzielić na dwie grupy;

a/ wydzielanie regularne – jest to wydzielanie pary wodnej w czasie oddychania użytkowników mieszkania oraz wydzielanie pary przez skórę, jak również wydzielenie pary wodnej przez rośliny doniczkowe, zwierzęta domowe, akwaria, fontanny pokojowe itp.
w skali prezentowanej w poniższej tabeli

Oddychanie

1 osoba

1 osoba – podczas snu

ok. 0,1 l/godz.

ok. 1,0 l/osobę

Rośliny doniczkowe 0,5÷1,0 l/dzień
Inne źródła wody (akwaria itp.) 0,5÷1,0 l/dzień

b/ wydzielanie okresowe wzmożone – to wydzielanie pary wodnej w czasie kąpieli, prania, suszenia upranej odzieży, gotowania, pieczenia i zmywania. Skalę zjawiska przedstawia tabela

Kąpiel w wannie ok. 1,0 l/osobę
Prysznic ok. 1,5 l/osobę

Suszenie prania:

4,5 kg bęben pralki – odwirowane

4,5 kg bęben pralki – mokre

1,0÷1,5 l/osobę

2,0÷3,0 l/osobę

Mały posiłek 0,4÷0,5 l/posiłek
Obiad 0,5÷0,8 l/posiłek
Pieczenie ok. 0,6 l/posiłek
Pranie w pralce 0,2÷0,3 l/pranie
Zmywanie w zmywarce ok. 0:2 l/jedno zmywanie

Wydzielana w ten sposób para wodna powinna być wyprowadzana z mieszkania i to wyłącznie powietrzem wentylacyjnym. Tylko obniżenie przez wentylację wilgotności względnej powietrza poniżej 60% zabezpieczy przed możliwością powstania i rozwoju szkodliwej flory bakteryjnej i grzybowej.

2.2. Wentylacja mieszkania

Jej skuteczność w mieszkaniu oraz skala odprowadzania pary wodnej jest uzależniona od:

a/ wielkości ciągu w kanałach wentylacyjnych, decydującym o odpływie powietrza
z pomieszczeń przewietrzanych (kuchnia, łazienka, ubikacja) oraz ciągu w kanale spalinowym decydującym o odpływie spalin z urządzeń gazowych (term gazowych),

b/ napływu („wpuszczenia”) powietrza do mieszkania tak, aby zapewnić skuteczną wentylację i całkowite odprowadzenie spalin oraz wytworzonej w mieszkaniu pary wodnej.

Obowiązujące przepisy nie określają ilości powietrza wymaganych do przewietrzenia pomieszczeń w fazie użytkowania budynku. W tych warunkach użytkownicy mieszkania, którzy są odpowiedzialni za napływ powietrza do lokalu, szczególnie w okresie grzewczym, uszczelniają okna i drzwi wejściowe, ograniczając tym samym a nawet likwidując napływ powietrza do mieszkania, jak i odpływ powietrza i gazów spalinowych z lokalu, co doprowadzić może do zagrożeń takich jak:

- braku odprowadzenia pary wodnej i rozwoju grzybów,

- niedobór tlenu w powietrzu, powodujący zmiany chorobowe w organizmie użytkownika.

2.3. Temperatura pomieszczeń

Jest ona czynnikiem wpływającym na wilgotność powietrza w lokalu. Im wyższa tym więcej wilgoci jest przyjmowane przez powietrze w procesie wietrzenia i odprowadzane na zewnątrz. Gdy jest niższa, doprowadza do kondensacji pary wodnej i do wytwarzania rosy, sprzyjającej powstawaniu zagrzybienia.

2.4 Mostki cieplne

Są to elementy powierzchni ścian (np. naroża) gdzie występuje obniżenie temperatury
w stosunku do temperatury pomieszczenia, następuje tu stała kondensacja pary i powstawanie rosy a w konsekwencji klimat dla tworzenia grzybów.

---------------

            W następnym odcinku przedstawimy sposoby likwidacji zagrzybień oraz profilaktyki zapobiegawczej przed ich tworzeniem.

                                                                                              Marian Rusinowski

01.10.2019

Z kraju

TAJEMNICE ALTANY  ŚMIETNIKOWEJ

Segregujemy  odpady, bo powiedziano nam, że tak trzeba. Aby ograniczyć przyrost hałd na wysypiskach, oszczędzać energię, odzyskać surowce naturalne. Tylko ile jest w tym prawdy, ile propagandy.

Znacznie prostszym wyjściem niż doskonalenie skomplikowanego systemu odbioru
i segregacji odpadów byłoby konsumowanie ich i wyrzucanie z umiarem. Obywatele świadomi i nastawieni heroicznie mogą na początek pić wodę z kranu (kiedyś robiliśmy to wszyscy), która dzisiaj posiada w wielu miejscach doskonałą jakość, zamiast picia wody butelkowanej w plastikach, używać pieluch wielorazowych zamiast jednorazowych i do podobnego zachowania namawiać innych.

  • Statystyczny Polak produkuje ponad 300 kg odpadów rocznie, wszystkie gospodarstwa domowe ok. 12,5 mln ton. Społeczeństwo wyrzuca coraz więcej wraz ze wzrostem zamożności. Tyle co obywatele starej Unii Europejskiej, około pół tony w roku wytwarzają już mieszkańcy dużych i średnich miast w Polsce. Tyle, że ostatnio nie potrafimy skutecznie zmniejszyć rosnącej objętości naszych wyrzucanych pozostałości. W 2018r. do recyklingu (odzyskania materiału) trafiło to raptem 19 proc. odpadów komunalnych. Według fachowców kondycja systemu ich odzysku jest tragiczna.
  • W obrocie odpadami nie używa się słowa śmieci. Chyba po to by nie deprecjonować wartości drzemiącej w odpadzie i w pracy tych, którzy próbują ją odzyskać.

Zbiórkę w Polsce organizują gminy, pobierają opłatę od mieszkańców, urządzają przetargi na odbiór, zlecając go wyspecjalizowanym firmom – komunalnym
i prywatnym. Odpady muszą trafić do instytucji, które je sortują, spalają, składują itp. Dopiero gdzieś na końcu jest tajemniczo brzmiący recykler, przedsiębiorca zajmujący się esencją recyklingu – przetwarzaniem odzyskanych surowców w materiał nadający się do ponownego wykorzystania. I jak w łańcuchu – system działa sprawnie, na ile mocne są jego ogniwa. Niestety, nie udało się jeszcze zrealizować celów rewolucji śmieciowej sprzed kilku lat. Ujarzmienie odpadu miało być kompletne. Zakładano, że odpady odbierane od mieszkańców zrównoważą koszty zbiórki. Mieliśmy się wreszcie dowiedzieć, co konkretnie wyrzucamy i co się
z odpadami dzieje. Miał przyjść koniec dzikich wysypisk, ale NIK ciągle stwierdza ich obecność w ponad połowie gmin, które skontrolowano. Nie lepiej jest
z sortowaniem odpadów.

  • Wyzwania zaczynają się na starcie, przy kolorowych pojemnikach do sortowania. Nie zachęca do niego gminna wieść (także i u nas w Żyrardowie) o jednej śmieciarce zbierającej zawartość pojemników na różne frakcje. Branża odpadowa odpiera, że to mit, współczesne śmieciarki mają kilka osobnych zbiorników, więc nie sypią do jednego wora i nie niweczą starań segregujących (ale nie zawsze możemy to potwierdzić także u nas w mieście).

Siłą rzeczy, największe komplikacje występują w tzw. zabudowie wielolokalowej (bloki spółdzielcze, komunalne, TBS czy wspólnoty), gdzie pojemniki współdzieli ponad połowa rodaków.

Zwyczajów altankowych nie sposób nadzorować, mieszkańców rzucono na głęboką wodę, zrobiono selekcjonerami bez edukacji. Założono, że samodzielnie zorientują się, jak odróżnić plastik od papieru i jakoś z sortowania będą się wywiązywać.

Rzut oka do pierwszego lepszego kubła, nie tylko wspólnego, pozwala się przekonać, jak teoria przekłada się na praktykę. Niewiele zmieni tu perspektywa podwyższonych opłat za łamanie reguł wyrzucania. Ci, którzy się przykładają, mają naturalne powody do frustracji. Członkowie wspólnot mieszkaniowych i innych budynków wielorodzinnych dostali też pole do sąsiedzkich konfliktów.

  • Od lipca 2021r. w całej Rzeczypospolitej musi ruszyć system odbioru z pięciu pojemników. Wiele gmin z oszczędności poczeka pewnie do ostatniej chwili, nie satysfakcjonują ich oferty uzyskane od firm wywożących, ale niektórzy (w tym miasto Żyrardów) już segreguje je na : zmieszane, bio, papier, szkło, tworzywa sztuczne zbierane razem z metalami i opakowaniami wielomateriałowymi. Pięć pojemników to niezbędne minimum, dające gwarancje, że uda się nam sprostać wspólnym dla całej Unii Europejskiej, przyjętym także przez Polskę, standardom recyklingu. W przyszłym roku poddana mu będzie musiała być połowa odpadów komunalnych. Później wskaźniki będą rosły, co pięć lat o 5 pkt proc. by  w 2035r. dojść do poziomu 65 procent.

Przy obecnych 19 proc. nawet przyszłoroczny limit wygląda na niespełnialny. Jakąś szansą ma być selektywna zbiórka bioodpadów, w niej kryją się największe rezerwy. Odpadów kuchennych i ogrodowych mamy ok. 5 mln ton rocznie. W niektórych gminach, zwłaszcza położonych wokół dużych miast stanowią one i po 60 proc. masy wszystkich odpadów. Z jakiegoś powodu nie chcemy kompostować ich w swoich ogródkach, brakuje też zachęt np. w formie obniżonych rachunków za wywóz, wolimy więc liście grabić z trawników i pakować w plastikowe worki, niech się nim martwi kto inny. Ale wracając do odpadów biodegradowalnych z budynków wielorodzinnych, to nawet organizatorzy wywozu w Żyrardowie (gmina) nie wierzą w ich wielką przyszłość, wstawiając do altanek pojemniki 220 litrowe, obok dwu pojemników (po 1200 litrów) na odpady zmieszane, do których trafia większość odpadów biodegradowalnych.

  • Najwięcej odpadów (67 proc.) oddajemy w formie zmieszanej, to ślad dawnych przyzwyczajeń. Przez lata gminy mogły dowolnie wybierać rodzaje odpadów zbieranych selektywnie, harmonogram zbiórki i jej formę. Wystawiano więc pojemniki do segregacji w miejscach publicznych, gdy od mieszkańców odbierano je np. z podziałem na suche i mokre. Odbiór niewiele kosztował, ale okazywał się koszmarem przy próbie odzyskania czegokolwiek.

W efekcie Polska jest mistrzem świata w tworzeniu instalacji do przetwarzania odpadów zmieszanych, ale z nich jesteśmy w stanie wyciągnąć ledwie 6 proc. materiałów nadających się do recyklingu, głównie metal, szkło, tworzywa sztuczne. Reszta odpadów zmieszanych rozdzielona jest na część trafiającą do procesu podobnego do kompostowania;  po tzw. ustabilizowaniu, by nie były aktywne oraz nie wydzielały metanu i ląduje na  składowisku.

Druga część, 40 proc. urobku instalacji zajmujących się zmieszanymi odpadami zawiera tworzywa sztuczne, papier, tekstylia i resztki bio, które okleiły się wokół nich. Taka sałatka jest zbyt łatwopalna i ma zbyt wysoką wartość energetyczną, by trafiać na wysypisko, powinna zostać przekazana do spalenia.

Jednak moce spalarni i cementowni w kraju, gdzie spala się odpady nie pokrywają zapotrzebowania a jednocześnie ten sposób likwidacji odpadów  ze względu na znaczną emisję zanieczyszczeń (toksyczne pyły i żużel) nie jest w kraju rozwiązany. Także z tego powodu ze względu na ekologię Unia Europejska nie dołoży nam do powstawania spalarni.

Zostaje nam zatem ciągła edukacja i dyscyplina w procesach segregacji odpadów.

                                                          - -----------------------------

Przedstawiliśmy ocenę i przemyślenia autora, eksperta Towarzystwa na rzecz Ziemi nt. stanu działań i naszej pozycji w procesie wdrażania selektywnej zbiórki odpadów.

Na bazie przedstawionych przykładów możemy sobie uzmysłowić w którym miejscu tego procesu się znajdujemy na terenie naszego miasta i powiatu.

                                                                                 Zarząd ŻSM

17.09.2019

PORZĄDEK POD PSEM

            Kilkanaście lat temu powiew zachodniej cywilizacji przyniósł do nas nie całkiem świeży, a mówiąc kolokwialnie śmierdzący problem psich odchodów. Na zachodzie obowiązek sprzątania psich odchodów spada na właścicieli psów, którzy traktują go jak każdy inny obowiązek, czyli wykonują. Jeśli tego nie robią są słono karani.

 

            Nasz kraj pod względem liczebności psów plasuje się w czołówce europejskiej,
a może nawet światowej, bo zdecydowana większość rodaków lubi i ma psy. Tylko
w budynkach naszej Spółdzielni stwierdzamy zamieszkiwanie ponad pół tysiąca tych czworonogów.

            Psy, wiadomo, to zwierzęta inteligentne, przywiązane do właścicieli i posłuszne, ale mają swoje potrzeby.

Załatwiają się więc tam, gdzie im pozwoli lub umożliwi właściciel. W mieście są to głównie skwery, trawniki, podwórka osiedlowe, czasem place zabaw (psy bardzo lubią piaskownice). W miejscach, gdzie jest dużo psów, czasem trudno przejść „czystą nogą” przez tereny spacerowe. Szczególnie niesympatyczny widok ujawnia się nam wiosną, gdy znika śnieg
z trawników i skwerów, odsłaniając istne „cmentarzysko” psich kup.

            Do niedawna nikomu to nie przeszkadzało, a jeśli nawet, to nie mówił tego głośno. Nikomu też do głowy nie przychodziło, że po ulubionych czworonogach należy posprzątać,
 a już na pewno nie to, że powinni to robić ich właściciele. Od sprzątania są przecież służby porządkowe.

            Obecnie, również i w Polsce regulaminy utrzymania porządku i czystości
w większości miast i gmin nakładają obowiązek sprzątania po psach przez ich właścicieli.
W Warszawie został on wprowadzony w 2006 r., w Żyrardowie wprowadzony dwa lata później.

            Ale w naszym kraju od ustanowienia do wprowadzenia jakiegoś przepisu w życie droga daleka. Mimo akcji propagandowo- edukacyjnych,  przeprowadzanych w wielu miastach na temat sprzątania po pieskach, tylko niewielki odsetek właścicieli psów rzeczywiście to robi. A akcje te były przeprowadzane pod, wydawałoby się, chwytnymi hasłami, jak na przykład „ W kupie raźniej i wszyscy sprzątajmy po swoich pieskach”, czy „ Posprzątaj ! to nie jest kupa roboty !”.

            Z ankiety jaką przeprowadzono, by ustalić, dlaczego tak niewielu właścicieli sprząta po swoich psach, wynika, że jedni nie robią tego bo się wstydzą lub uważają, że jest to czynność nieestetyczna, uwłaczająca ich godności. Inni sądzą, że płacenie podatku od psów zwalnia ich od tej „brudnej roboty”. Część ankietowanych w ogóle nie wiedziała, że należy sprzątać po swoim pupilku, inna zaś była przekonana, że psie odchody nie tylko nie szkodzą środowisku, ale są pożyteczne, gdyż użyźniają glebę.

            Tymczasem jest wręcz przeciwnie – psie odchody nie wpływają pozytywnie na glebę, a kontakt z nimi może być źródłem wielu chorób, zwłaszcza niebezpieczny jest dla dzieci.

            Dlaczego o tym wszystkim piszemy? Co wspólnego z niemile „pachnącym” problemem ma spółdzielnia mieszkaniowa.

Otóż sprzątanie psich ekskrementów to podobnie jak odśnieżanie, usuwanie śmieci, itp., element porządku, za który generalnie w mieście czy gminie odpowiadają lokalne władze
 i służby porządkowe. Ale tereny spółdzielcze, to prawie połowa terenów śródmiejskiej zabudowy mieszkaniowej. Na nich między miejskimi ulicami i między budynkami spółdzielczymi znajdują się skwery i spółdzielcze tereny zieleni. To tutaj właściciele spółdzielcy i nie tylko wyprowadzają za potrzebą swoich czworonożnych pupili.

Sami jesteśmy codziennym świadkiem jak spółdzielcze tereny wokół naszych garaży stały się wygonem dla wszystkich psów z os. Żeromskiego. Prowadzone przez swoich właścicieli, równo „obkładają” odchodami połacie tego terenu.

            A przecież spółdzielnia mieszkaniowa, to nie tylko członkowie i ich mieszkania, to także zarządca spółdzielczych nieruchomości , odpowiadający za porządek na terenach będących w jego zarządzie. I jeżeli zdarzy się tak, że na zarządzanym terenie znajduje się niezamknięty  plac zabaw z piaskownicą, a dziecko które bawiło się w piaskownicy z psimi fekaliami, zachoruje na chorobę pasożytniczą lub inną spowodowaną kontaktem z fekaliami, to odpowiedzialnością za to ze wszystkimi skutkami, może zostać obarczony zarządca, czyli spółdzielnia mieszkaniowa. W interesie spółdzielni leży więc by wszystkie place zabaw były niedostępne dla psów (ogrodzone), co stało się realne, bo poczyniliśmy w ostatnich latach w tym zakresie znaczący wysiłek. Ale ponieważ kontakt z psimi odchodami może nastąpić w każdym innym miejscu (na trawniku, na skwerze, na chodniku), to ważne jest:

- informowanie właścicieli psów o obowiązku sprzątaniu psich odchodów,

- podpowiadanie im w jaki sposób to robić (specjalistyczny sprzęt, specjalne pojemniki),

- uświadomienie potrzeby i zasadności sprzątania i wskazywania zagrożeń dla środowiska
 i ludzi.

            I chociaż jest to zadanie dla nas, spółdzielczego zarządcy nieruchomości i terenów, to bez pomocy gminy wdrażającej ekologiczne programy i wyposażającej miasto w system pojemników, bez pomocy gminnych służb porządkowych dysponujących narzędziami represji wobec łamiących przepisy w tym zakresie, oczekiwanych efektów szybko nie uzyskamy.

            Dla tego celu niezbędna jest zmiana mentalności i wyrobienia odpowiednich nawyków, czyli ciągła edukacja posiadaczy psów.

Na razie więc spać spokojnie mogą tylko psy. Natomiast my możemy stwierdzić, że cała ta „psia infrastruktura” uległa ostatnio w mieście degradacji i zauważalnej dewastacji.

                                                           ----------------------

Ps. Korzystamy z okazji, by skomentować pokrewne wydarzenie z miejskiego podwórka, dotyczące systemu utrzymania porządku na jego terenie.

W ostatnim numerze „ŻŻ”  Magistrat miejski na swojej stronie, w myśl zasady „uderz w stół a nożyce się odezwą” skomentował w sposób „tryumfalistyczny” łagodne wg niego orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na skargę ŻSM w sprawie „dyskryminujących zapisów” w Miejskim Regulaminie Utrzymania Porządku w mieście, które dotykają ekonomicznie 70 % procentową część jego mieszkańców  z budynków wielorodzinnych (nie tylko spółdzielczych). Jeżeli to jest powód do radości
i samozadowolenia z własnych decyzji (radnych i urzędników gminy) to gratulujemy im dobrego samopoczucia. Przypominamy także motto jakie przekazaliśmy poprzedniej władzy w połowie jej kadencji, przy podobnym sporze,  że „pycha zawsze kroczy przed upadkiem”. „Nomen omen” – prorocze.

                                                                                              Zarząd ŻSM

                                  

22.10.2019 r.

RUSZYŁ NOWY SEZON GRZEWCZY. CO WARTO WIEDZIEĆ,
BY NIE MARNOWAĆ ENERGII ?

            Nocne chłody i niekorzystne prognozy temperaturowe spowodowały, że tydzień przed zwyczajnym terminem, w ostatni dzień lata, podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu
w naszej spółdzielni sezonu grzewczego. Ponieważ rozliczenie minionego sezonu, niemile zaskoczyło znaczną część naszych mieszkańców, pragniemy po raz kolejny przybliżyć czynniki mające wpływ na wyniki kosztów ogrzewania naszych mieszkań. Obawom tym towarzyszy fakt, kolejnych wzrostów cen w taryfach PEC-u, jakie miały miejsce przed sezonem grzewczym w naszym mieście.

            System regulacji ciepła w naszych budynkach funkcjonuje już od 25 lat. W ostatnich trzech latach po wcześniejszej wymianie grzejnikowych wyparkowych podzielników ciepła na elektroniczne, ze zdalnym odczytem, przeprowadziliśmy również wymianę starych
termozaworów na nowe. Mają one, wynikającą z przepisów, wyższą graniczną temperaturę dolnej pracy termozaworu (+160C).

Ta nowa granica (wg prawodawcy) ma zabezpieczyć równomierny odbiór ciepła z instalacji przez wszystkie lokale w bryle budynku.

            Przeciwko tej zmianie protestowali tylko Ci, którzy nadużywali ciepła przenikającego do nich od sąsiadów zza ściany przy poprzednich, zamkniętych do „0” nastawach ich termo- zaworów. Argumentowali to potrzebami „zdrowotnymi”, w tym konieczności częstszego wietrzenia lokalu. A przecież można, poprzez nałożoną na pokrętło osłonę izolacyjną, zabezpieczyć się przed reagowaniem termozaworu na napływ chłodnego powietrza. W sumie zastosowanie „nowych” termozaworów zyskało powszechną akceptację mieszkańców.

            Chcemy dzisiaj przypomnieć wszystkim tym, którzy nadal mają problem
z oszczędzaniem ciepła w lokalu, parę zasad, które przekazywaliśmy mieszkańcom w tej sprawie prawie 20 lat temu.

Dobrze jest wiedzieć, że:

■ Mając na uwadze oszczędzanie ciepła, rozsądnie jest obniżyć temperaturę powietrza
     w mieszkaniu zarówno w nocy jak i w okresach, gdy nikt w mieszkaniu nie przebywa.  
     Wszystkie termostaty grzejnikowe powinny być ustawione tylko na taką temperaturę jaka         
      jest rzeczywiście potrzebna. Trzeba pamiętać, że zwiększenie temperatury powietrza w lokalu o jeden stopień, powoduje zwiększenie zużycia ciepła o 6÷10%.

■ Wietrząc mieszkanie, należy robić to szybko i intensywnie otwierając wszystkie okna na około 5 minut, aby pozbyć się wilgotnego i zanieczyszczonego powietrza.

     Przed rozpoczęciem wietrzenia mieszkania należy zakręcić wszystkie termostaty grzejnikowe i otworzyć je ponownie do poprzedniej pozycji dopiero kilka minut po zakończeniu wietrzenia. Dzięki takiemu postępowaniu zaoszczędzimy sporo ciepła.

■ Chcąc racjonalnie wykorzystywać energię cieplną dostarczoną do mieszkania, nie należy zastawiać grzejników jakimikolwiek kotarami, czy konstrukcjami (np. z drewna). Takie postępowanie zmniejsza efektywność pracy centralnego ogrzewania.

■ Jeżeli mieszkanie będzie przez dłuższy czas opuszczone (z powodu np. wyjazdu na urlop) to celowe jest (ze względu na oszczędność ciepła) zakręcenie termostatów grzejnikowych na minimum. Takie ustawienie termostatu powoduje, że temperatura w mieszkaniu nie spadnie poniżej 16 0C, ponieważ termostat zacznie otwierać się już od temperatury 14÷15 0C, nie dopuszczając do zbytniego wychłodzenia się wody w kaloryferach i zabezpieczając w ten sposób przed szkodami związanymi ze zbyt niską temperaturą w lokalu.

■ Termostat grzejnikowy składa się z zaworu grzejnikowego oraz głowicy termostatycznej, która stanowi zespół sterujący termozaworu. Zawór grzejnikowy jest elementem wykonawczym. We wnętrzu głowicy termostatycznej znajduje się metalowy mieszek
z niewielką ilością specjalnego płynu. Gdy temperatura w pomieszczeniu wzrasta, to część płynu paruje, a mieszek rozszerza się i poprzez specjalną iglicę tzw. popychacz naciska na grzybek zaworu zamykając dopływ ciepłej wody do grzejnika. Przy spadku temperatury powietrza mieszek się kurczy, a grzybek zaworu podnosi się otwierając dopływ wody do grzejnika, który staje się cieplejszy i ogrzewa pomieszczenie.

       Zanieczyszczenia, które występują w czynniku grzewczym (drobiny kamienia) mogą przedostawać się pomiędzy grzybek zaworu i osłonę uniemożliwiając jego zamknięcie pomimo wzrostu temperatury (także wtedy gdy pokrętło zaworu jest w pozycji minimum). Taki stan może powodować, że przez grzejnik przepływa w sposób ciągły gorąca woda. Powoduje to nadmierne zużycie ciepła. Stan taki, dosyć często stwierdzamy w lokalach naszych mieszkańców.

       Niesprawność tą możemy wykryć dokonując w okresach np. cotygodniowych prób polegających na całkowitym zamknięciu pokręteł do pozycji minimum. Jeżeli w przeciągu pół godziny grzejnik nie wystygnie to oznacza, że taka niesprawność wystąpiła. Należy wtedy zawezwać służby konserwacyjne Spółdzielni.

Pozostawienie takiego stanu, bądź niekontrolowanie pracy termozaworu narazi nas na nadmierne koszty i bolesne dopłaty po rozliczeniu sezonu grzewczego.

-----------

            Dlatego aktualnie, w momencie startu do nowego sezonu grzewczego warto sobie wszystkie przedstawione przeze mnie wskazówki przyswoić i zapamiętać. Unikniemy wtedy zbędnych kosztów i rozczarowań jakie jeszcze, dosyć często, towarzyszą mieszkańcom po zakończeniu rozliczeń.

Marian Rusinowski

24.09.2019

O BEZPIECZEŃSTWIE

W NASZYCH BUDYNKACH i NA TERENIE OSIEDLI

            Obowiązek zapewniania bezpieczeństwa użytkownikom lokali w budynku mieszkalnym ciąży na właścicielu lub zarządcy budynku, którzy zgodnie z Prawem Budowlanym powinni użytkować budynek zgodnie z przeznaczeniem i wymaganiami ochrony środowiska oraz utrzymywać go w należytym stanie technicznym i estetycznym. W przypadku budynków spółdzielczych zarówno właścicielem jak i ich zarządcą jest spółdzielnia mieszkaniowa realizująca ustawowy obowiązek poprzez swoje służby techniczno – eksploatacyjne.

 

            Dalej Prawo Budowlane nakazuje aby zarządca poddawał obiekty budowlane (budynki mieszkalne, pawilony, inne budowle i obiekty małej architektury) ocenie w:

1/ okresowej kontroli, co najmniej raz w roku, polegającej na sprawdzaniu stanu technicznej
    sprawności,

   a/ elementów budynku i instalacji narażonych na szkodliwe wpływy atmosferyczne 
         i  niszczące działania czynników występujących podczas użytkowania obiektów,

   b/   instalacji i urządzeń służących ochronie środowiska,

   c/ instalacji gazowych oraz przewodów kominowych (dymowych, spalinowych
          i wentylacyjnych).

2/  Okresowej kontroli, co najmniej raz na 5 lat, polegającej na sprawdzaniu stanu sprawności technicznej i wartości użytkowej całego budynku, jego estetyki oraz otoczenia. Kontrolą tą należy objąć również badanie instalacji elektrycznej i odgromowej w zakresie stanu sprawności połączeń, osprzętu zabezpieczeń i środków ochrony od porażeń, oporności izolacji przewodów oraz uziemień instalacji i aparatów.

            Powyższe działania kontrolne powinny być dokonywane przez osoby posiadające uprawnienia budowlane w odpowiedniej specjalności. Przy instalacjach elektrycznych, odgromowych i gazowych do kontroli upoważnione są osoby o uprawnieniach dozorowych lub wymaganych dla realizacji usług w zakresie napraw i konserwacji tych usług.

            Kontrolę stanu przewodów kominowych sprawują osoby posiadające uprawnienia zawodowe (kominiarskie).

            Nasza Spółdzielnia ma takie osoby. Licencję zarządcy nieruchomości posiada troje pracowników. Uprawnienia budowlane w branżach budowlano-instalacyjnych siedem osób.

             W Zakładach Konserwacyjnych obsługujących nasze budynki osób z uprawnieniami dozorowymi jest kilkunastu, zaś z Licencją zarządcy dwóch. Współpracujemy ze specjalistą od obsługi wind osobowych oraz z mistrzem kominiarskim.

Wszyscy oni zgodnie z terminarzem wynikającym z Prawa Budowlanego dokonują okresowych przeglądów i ocen, przypisanych ich uprawnieniom elementów budynków
i instalacji. Uczestniczą także w ocenach i opiniowaniu spraw doraźnych, wynikających
z procesu eksploatacji.

            Szczegółowemu dozorowi, ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców (obok opisanych wcześniej urządzeń na placach zabaw) podlegają dźwigi osobowe, instalacje gazowe, spalinowe i p.pożarowe.

WINDY – konserwowane są przez firmę EL-DŹWIG – p. W. Fryni. Ich konserwacja oraz przeglądy są prowadzone zgodnie z nakazem Urzędu Dozoru Technicznego. Potwierdzenia wszystkich czynności prowadzonych przez konserwatora znajdują się w książce badań dla każdego urządzenia dźwigowego i są one opiniowane przez przedstawiciela Dozoru Technicznego.

            W naszej Spółdzielni w użytkowanych 40-u dźwigach osobowych wymieniono w ostatnich kilkunastu latach dotychczasowe kabiny pasażerskie na nowe. Sukcesywnie wymieniane są dozorowane elementy dźwigu, co do których zgłasza uwagi Urząd Dozoru Technicznego.

            Oceniamy, że sytuacja w zakresie opieki nad sprawnością wind jest dobra i nasi mieszkańcy korzystający z nich nie muszą obawiać się o swoje bezpieczeństwo.

INSTALACJA GAZOWA Jest instalacją szczególnie niebezpieczną ze względu na wybuchowe właściwości, jakie posiada przesyłany przez nią gaz, po rozprężeniu
w atmosferze powietrza.

Kontroli instalacji gazowej (jej stanu szczelności) dokonujemy zgodnie z przepisami Prawa Budowlanego raz do roku. Każdorazowo nasi konserwatorzy są na zgłoszenie lokatora, do rozszczelnionej instalacji lub awarii urządzeń gazowych.

            Bardzo istotnym działaniem dla poprawy bezpieczeństwa w tym zakresie było realizowanie przez nas, przez ostatnie dwudziestolecie, wymiany gazowej instalacji skręcanej w budynkach  na instalację spawaną. W okresie poprzedzającym wymianę, wszystkie nowe budynki oddawane w użytkowanie posiadały instalację skręcaną, która po okresie kilkunastu lat uległa rozszczelnieniu, tworząc zagrożenie dla użytkowników. Dozór nad instalacjami gazowymi sprawują u nas firmy ROMEX i REM KON. Ich pracę wszyscy oceniamy pozytywnie. Podobnie oceniamy pracę Zakładu Usług Kominiarskich p. B. Kozłowskiego, który dokonuje corocznej kontroli instalacji wentylacyjnych i spalinowych w naszych mieszkaniach i zapewnia nam bezpieczeństwo w tym zakresie.

BEZPIECZEŃSTWO P.POŻ. Nasze działania obejmują  tu prace dostosowujące obiekty do wymogów przepisów p.poż.. Szczególnie intensywnie realizowaliśmy je w rejonie budynków wysokich w os. Wschód, które w drugiej połowie lat 70-tych ustawiono w osiedlu, nie zabezpieczając dla nich możliwości podjazdu dla ciężkiego sprzętu pożarniczego na wypadek pożaru w wieżowcu.

            Braki w tym zakresie, przy znacznym wysiłku finansowym, z naszych środków usunęliśmy w ciągu ostatnich 20  lat, wykonując p.pożarowe drogi dojazdowe do budynków. Przy okazji rozbudowaliśmy infrastrukturę drogową i parkingową w osiedlach.

            Także zmiany przepisów pożarowych dot. wodnej instalacji gaśniczej w budynkach wysokich, spowodowały że zeszliśmy od konserwacji instalacji tzw. suchych pionów (woda podawana była nimi tylko w czasie akcji) i wykonaliśmy p.poż. instalację wodną
w każdym z tych budynków. W trakcie tej modernizacji każdy z budynków wysokich uzyskał własną indywidualną hydrofornię, która poprawiła również dostawę wody do mieszkań.

----------------

            Dlatego przekazując czytelnikom powyższą informację, chcemy pokazać, że realizujemy nadzór nad ich bezpieczeństwem w sposób wymagany przez prawo
i zabezpieczający ich spokój. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć sytuacji, które wynikają
z wandalizmu, zwykłego złodziejstwa czy złej woli. Dlatego raz jeszcze prosimy by sygnały
o takich aktach były pilnie przekazywane do naszych służb, do Straży Miejskiej bądź do Policji. Nasze wspólne bezpieczeństwo jest bardzo często także w Państwa rękach.

                                                                                  Marian Rusinowski 

Kontakt

 

Żyrardowska Spółdzielnia Mieszkaniowa

96-300 Żyrardów

ul. Środkowa 35

 

tel. +48 46 855 30 41

tel. +48 46 855 30 42

fax. / tel. +48 46 855 49 54

 

e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Dział Techniczny

e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Administracja os.

"Wschód - Teklin - Piękna"

tel. +48 46 855 46 92

tel./fax +48 46 855 75 92

 

Administracja os.

"Żeromskiego - Sikorskiego - Batorego - Centrum - Radziejowska - Słoneczna - Kościuszki"

tel. +48 46 855 30 53

tel./fax +48 46 855 43 70

 

Osiedlowy Dom Kultury

tel./fax +48 46 855 16 56

e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Klub "Koliber"

tel. +48 46 855 75 60

e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. 

 

Klub Kultury Fizycznej

tel. +48 46 855 98 77

Rachunki Bankowe

Redakcja serwisu